Pokaż menuZamknij menumenu

Wystawa „Sztuka po przejściach”

Wystawa w ramach pierwszej edycji „Sztuki po przejściach” (2009)

> Michał Bieniek

 

Wystawa inaugurująca „Sztukę po przejściach” w 2009 roku odbyła się we wrocławskiej galerii Mieszkanie Gepperta oraz w kilku punktach otwartej miejskiej przestrzeni Wrocławia: na rogu ulic Wróblewskiego i Wystawowej, na placu Nowy Targ oraz w Pawilonie Czterech Kopuł wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych. Artyści: Sophia Tabatadze, Stefan Rusu, Dušica Dražić oraz Karolina Freino zrealizowali prace komentujące przestrzeń publiczną miasta i zmiany o charakterze politycznym oraz społecznym, które znajdują w niej swoje odbicie. Istotnym wątkiem tamtej wystawy była architektura, której wytworami artyści posłużyli się zarówno by opowiadać o sytuacji współczesnej klasy robotniczej (jak Stefan Rusu, poruszając za pomocą zaimprowizowanej para-architektonicznej konstrukcji na placu Nowy Targ niewygodny temat taniej siły roboczej w Unii Europejskiej rekrutowanej z nowych krajów członkowskich lub krajów kandydujących do UE), jak i powszechnym nadzorze (oryginalna wersja panoptykonu Karoliny Freino), a także o nieustających ruchu i zmianie – nieuchwytnych na co dzień, ale upamiętnianych za pomocą ich własnego negatywu: miejskich monumentów, budynków-pamiątek, których szczególna rola podkreślana jest z użyciem charakterystycznej iluminacji (w przewrotnej pracy Dusicy Drazic rolę takiego „monumentu” przyjął kiosk „Ruchu”).

Dodatkowym tematem ekspozycji w 2009 roku była konieczność ciągłego rekonstruowania tożsamości narodowej w wielu krajach byłego bloku wschodniego. Dobitnie, ale i w sposób niepozbawiony humoru, pokazał ten proces mołdawski artysta, Stefan Rusu, opowiadając w swoich pracach wideo historię produkcji typowego mołdawskiego wina Jeres oraz doszukując się podobieństw między Mołdową i odległą Mongolią wynikłych z wieloletniego „narażenia” społeczeństw obu państw na tę samą radziecką kampanię propagandową.

 

Artystyczna mapa byłego bloku wschodniego?

Rysowanie artystycznej mapy byłego bloku wschodniego to zadanie na lata. Zbyt wiele tu wątków, historii i kontekstów, by można je było zamknąć w jednej czy dwóch niewielkich wystawach – takich jak te, które zrealizowaliśmy dotąd w ramach projektu, który Joanna Synowiec nazwała „Sztuką po przejściach”. To również zadanie, które nie może mieć końca – tak bardzo rozrasta się i komplikuje ta opowieść, ukazując kolejne tropy, którymi należałoby podążyć… Jednak niezależnie od przyszłych losów „Sztuki po przejściach” – a więc od tego czy odbędą się kolejne jej edycje i, jeśli tak, jaką przybiorą one formę – warto krótko podsumować wystawy z lat 2009 i 2010, które zgromadziły ciekawych artystów i nakreśliły przynajmniej kilka ważnych wątków dotyczących sztuki krajów byłego bloku wschodniego.

 

Gruzja
Sophia Tabatadze
„HUMANCON UNDERCON”
Galeria Mieszkanie Gepperta
20-27 listopada 2009

W pracy „Humancon Undercon” z 2007 roku Sophia Tabatadze sportretowała obecną sytuację w Gruzji, kraju jej pochodzenia. Rzeczy zmieniają się tam tak gwałtowanie, że jedyną szansą nadążenia za nimi – jak twierdzi sama artystka – jest szybkie zapominanie chwil, które właśnie mijają… Gruzińska amnezja jest wybiórcza – włącza tylko wybrane aspekty przeszłości. To co wypierane trwa jednak zapisane w złożonej, wielopoziomowej architekturze, przyjmującej i przechowującej ślady ludzkich aktywności – to palimpsest, który „pamięta” uprzednio zapisane na pergaminie teksty. „Humancon Undercon” (czyli: kondycja ludzka w fazie budowy) składała się z serii czarno-białych fotografii wydrukowanych na tkaninie oraz haftów. Wydrukowane obrazy przedstawiały fragmenty architektury, a także ślady obecności człowieka w zurbanizowanym środowisku. Duże i szorstkie pejzaże wyobrażały na wpół zniszczone lub nie w pełni ukończone budynki. Ręcznie haftowane części symbolizowały dotyk ludzkiej ręki w obrębie tych wyludnionych miejsc.

Mołdowa
Stefan Rusu
„JERES”, „LAZO”, „SARS OPERA”
Galeria Mieszkanie Gepperta
20-27 listopada 2009

 

„JERES”
Rok produkcji: 2005 | Czas: 4’50” / kolor | Produkcja: Stefan Rusu
Wsparcie techniczne: [KSAK] Centrum Sztuki Współczesnej, Kiszyniów

Film ukazuje historię wina JERES produkowanego w sowieckiej Mołdowie. Technologia wytwarzania wina JERES została wynaleziona w Hiszpanii, a jej sekret tkwi w procesie fermentacji żywych zarodników – Jeres Spores (Saccharomyces apiculatus – ellipsoideus). Sposób produkcji wina został wykradziony przez sowieckiego szpiega za pomocą uchwytu parasola, metody podobnej do używanej przez Europejczyków podczas wykradania larwy jedwabnika z Chin.

Mołdawski klub wielbicieli wina Jeres chce obecnie naprawić tę historyczną niesprawiedliwość popełnioną po II wojnie światowej przez sowiecki reżim i zwrócić zarodniki Hiszpanom tą samą drogą… Poza Mołdową dystrybucja wina o nazwie Jeres jest zakazana przez prawo międzynarodowe.

Historia marki JERES jest powiązana z pojęciem „mołdawskiej” tożsamości, która, jako „marka”, jest sztucznym produktem stworzonym przez sowiecką politykę inżynierii społecznej, stojącą w opozycji do nauki i rzeczywistości.

 

„LAZO”
Rok produkcji: 2005 | Czas: 7’20” / kolor | Produkcja: Stefan Rusu
Wsparcie techniczne: [KSAK] Centrum Sztuki Współczesnej, Kiszyniów

Film poszukuje odpowiedzi na pytanie, jak obraz Siergieja Lazo wykorzystywany był w konstruowaniu mołdawskiej tożsamości podczas rządów sowieckich. Zgodnie z legendą armia japońska spaliła Lazo żywcem w piecu lokomotywy. Heroiczna postawa rewolucjonisty i partyzanta oddanego sprawie rewolucji na Dalekim Wschodzie stała się później „ognistym symbolem” dla budowniczych socjalizmu w całym ZSRR. Spory wkład w uwiecznienie mitu Siergieja Lazo w filmie fabularnym miał znany reżyser filmowy Andriej Tarkowski, który nie tylko ukazał okrutną scenę spalenia bohatera żywcem w finale swojego filmu, ale również odegrał w nim rolę człowieka, który dokonał tej szczególnej egzekucji. Scena ta, widziana ponownie dzisiaj, przypomina styl scenariuszowy dada, w którym reżyser Tarkowski zabija Lazo własnoręcznie.

 

„SARS OPERA”
Rok produkcji: 2004 | Czas: 6’40” / kolor | Produkcja: Stefan Rusu
Wsparcie techniczne: [KSAK] Centrum Sztuki Współczesnej, Kiszyniów

W krótkim, humorystycznym obrazie o nazwie „sars opera” autor zgłębia historię i teraźniejszość Mołdowy – kraju jego pochodzenia – oraz jej kulturowe powiązania z odległą Mongolią. Film przedstawia koncert wojskowej kapeli muzycznej w Mongolii, która obchodzi właśnie rocznicę Dnia Zwycięstwa sowieckiej Armii Czerwonej nad nazistowskimi Niemcami (9 maja). Zespół wykonuje repertuar wdrażany w ramach patriotycznej kampanii rozpoczętej przez ZSRR po zwycięstwie w II wojnie światowej – program ten został w pełni przyjęty i zasymi – lowany przez obywateli Mongolii. Koncert i jego historyczne znaczenie zostały zestawione z propagandą mon – golskiego rządu dotyczącą zabezpieczenia ludności przeciwko SARS. Przedstawione zdarzenia miały miejsce na placu w Ułan Bator podczas kwarantanny SARS. Spora liczba zgromadzonych ludzi, wyposażonych w maseczki ochronne, spokojnie przysłuchiwała się typowym rosyjskim piosenkom propagandowym (w tym: słynnej „Ka – tiusze” i „Smugliance-Mołdawiance”).

 

„THE SHELTER”
Plac Nowy Targ 11-14 grudnia 2009

Projekt odnosił się do sytuacji emigrantów w kontekście rozszerzania się Unii Europejskiej, która traktuje swoich nowych obywateli – jak twierdzi Stefan Rusu – jak drugorzędny produkt, odmawiając im mobilności i pra – wa do godziwie wynagradzanej pracy. Włączenie do UE Rumunii i Bułgarii rodzi pytania dotyczące możliwości jednoczenia się tej nowej „siły robo – czej” w obliczu realiów wolnego rynku.

Stefan Rusu wybudował na placu Nowy Targ we Wrocławiu czasową konstrukcję (przypominającą narożnik wolnostojącego budynku), która już na pierwszy rzut oka zdawała się oferować schronienie i bezpieczeństwo w razie niepogody. Z drugiej strony zaznaczała miejsce czasowej ekspozycji, wystawienia się na widok. To szcze – gólne schronienie było próbą oszacowania rzeczywistej wartości „siły roboczej”, a więc podejmowało zagadnienie ilościowego określenia wysiłku. Czy w przypadku, w którym wybudowanie podobnego obiektu przez robotni – ka-emigranta możliwe jest w ciągu zaledwie jednego ośmiogodzinnego dnia pracy, oferowane na Unijnym „wol – nym rynku” wynagrodzenie za tego rodzaju pracę jest rzeczywiście adekwatne do zainwestowanego wysiłku? Jak wycenić siłę, która buduje nasze domy, stwarzając nam tym samym poczucie bezpieczeństwa i dając możliwość godnego życia…?

 

Polska
Karolina Freino
„FOTOPLASTYKON/PANOPTYKON”
Wytwórnia Filmów Fabularnych we Wrocławiu, ul. Wystawowa 1
27-29.11.2009, godz. 10.00-20.00

Kopuła. W samym jej centrum, na wysokości rzędu jednakowych, zakratowanych okien, zainstalowana jest kamera, obracająca się nieustannie wokół własnej osi. Kamera filmuje zmienny (dzięki ruchowi)/niezmienny (dzięki centrycznej architekturze) kadr. Obraz ten przesyłany jest na żywo do monitora, zainstalo – wanego w wejściu do kopuły, stanowiącego rodzaj wirtualnego ‘wziernika’ do wnętrza (fizyczny dostęp do wnętrza kopuły jest zablokowany).

Instalacja łączy w jednym obiekcie koncepcje fotoplastykonu i panoptykonu, tworząc swoisty zamknięty obieg. Kamera imituje wieżę kontrolną panoptykonu. Monitor z nieustannie odtwarzanym obrazem wideo imituje okulary fotoplastykonu.

Bazą dla pracy jest istniejąca kopuła Pawilonu Czterech Kopuł we Wrocła – wiu. Obok jej formy architektonicznej (plan koła, rząd rytmicznie usytu – owanych, zakratowanych okien, centralne wejście), istotną determinantą kontekstualną instalacji jest wielowarstwowa historia tego miejsca*, nie – rozerwalnie związana z rządząca w danym czasie ideologią. Tło to, a także symboliczna sfera znaczeń implikowanych zarówno przez fotoplastykon jak i panoptykon, odsyła do nierozerwalnych par opozycji: uwodząca iluzja/ pułapka rzeczywistości, ideologia/demagogia, otwarcie/izolacja, autono – mia/dominacja, tajemnica/kontrola, zmiana/powtórzenie, …/… .

* Pawilon Czterech Kopuł razem z sąsiadującą z nim Halą Stulecia stanowi integralny wystawienniczy kompleks architektoniczno-urbanistyczny. Im – pulsem do jego powstania była pruska wystawa z 1913 roku, upamiętniająca stulecie zwycięskiej bitwy pod Lipskiem. Używany w czasach nazistowskich (przemówienie Adolfa Hitlera z 1933 roku) i w czasach PRL-u (zorganizowany w 1948 roku cykl propagandowych Wystaw Ziem Odzyskanych ze Światowym Kongresem Intelektualistów o Obronie Pokoju). W 1952 roku Pawilon Czterech Kopuł przeznaczony został na działalność Wytwórni Fil – mów Fabularnych. W ostatnich latach brak jest efektywnego pomysłu na jego użytkowanie, wskutek czego jego stan techniczny jest katastrofalny.

Karolina Freino

 

Serbia
Dušica Dražić
„RUCH”
Kiosk na rogu ulic Wystawowej i Wróblewskiego
20-22 listopada 2009, godz. 17.30-22.00

Budynki są najbardziej widocznymi śladami zmian historycznych, jakie miasto może zachować. Instytucje często przypisują budynkom historyczne znaczenie (czy są komunistyczne, faszystowskie, czy nam współczesne). Najbardziej reprezentatywne przykłady z przeszłości są często uwydatnia – ne przez światło. Stają się jarzącymi obiektami.

Są jak negatyw chwili: jasne dziury w zatopionym w nocy mieście. Pomniki, nie tylko czasu, który odszedł, lecz również odosobnienia. Ten obiekt (kiosk „Ruch”) stanowi pozostałość niedawnej wrocławskiej (polskiej) przeszłości, uzupełnienie wrocławskiego historycznego bagażu o część socjalistycznego dziedzictwa. Moją propozycją było umieszczenie na kiosku specjalnie rozlokowanych świateł, które wykreowały dramatyczny obraz jego doniosłości.

Dušica Dražić, tłum. Dominik Pospieszyński

Czytaj dalej
Nasz serwis korzysta z cookies w celu analizy odwiedzin.
Zapoznaj się z naszą polityką prywatności